Spadnie, w ziemię się zaryje

I Boga prosi o litość.

A to jeszcze wielka skrytość

U ludzi to ducha prawo,

Niegłoszone na ambonach,

Patryotyzmem i sławą

Z ludzkich serc czasem dobyte,

A zaszczepione już w łonach

Jak dzieciąteczko spowite

W duszy, na rubinach śpiące.