Co ja mogę, kiedym sroga,

Co ja wiem od Pana Boga,

Jaki ja im garnek z gliny

Ulepię? co duchem zrobię?

Jaki duch w mojej osobie?

Nu, ja wczora na konwalie

Na mogiłki poszła nasze

I patrzała na batalie,

Na działa i na pałasze,

A w prochu był obłok jazdy,