Kurzy się jeszcze wystrzał belwederski,

Gdyby miecz w sercu lub śmiertelna kula —

Lecz nie! — szpitalne łoże i koszula!

Czy on pomyślał — tej nocy błękitów,

Gdy Polska cała w twardej zbroi szczękła3,

Gdy leżał smętny w trumnie Karmelitów,

A trumna w chwili zmartwychwstalnej pękła.

Gdy swój karabin przyciskał do łona —

Czy on pomyślał wtenczas, że tak skona?!

Dziś przyszedł chciwy jałmużny odźwierny