wiekową nieścieralność magmy, karmić zdemoralizowane

pieski preriowe9 i jechać dalej. Zabiera tylko swój samochód.

Nie brak po drodze wygód i atrakcji: przyjaznych moteli

z pokojami dla niepalących i dostępem do sieci, a także

niezliczonych baz śniadaniowych z wyśmienitym stekiem,

zasmażanymi ziemniaczkami i jajkami w optymistycznej formule:

sunny side up10 i oczywiście kelnerkami — tymi hożymi, przemiłymi

dziewczętami, które mają dla Ciebie mnóstwo serdeczności

i zainteresowania przebiegiem Twojego posiłku i czasem nawet

któraś nazwie Cię: sweetie11. Aż chce się żyć i nie odjeżdżać.