— Przy okazji, czy Manya nie zna tego przedmiotu?

Stary Manya kiwa głową.

— To jest nasza igła do plecenia koszów — I z dużym zadowoleniem sięga po nią, żeby ją wetknąć do kieszeni.

— Nie, nie, ojcze, to musi zostać tutaj.

I Michał, i Djula zrzekają się świadczenia. Sąd wzywa Marię Janosz.

— Czy świadek chce zeznawać?

— Chce.

— Czy to prawda, że brat wasz, Szczepan, namawiał waszego męża, żeby zabił Juraja Hordubala?

— A prawda, proszę pokornie wysokiego sądu. Ale mój powiada, że nawet za sto par wołów tego nie zrobi.

— Czy Szczepan miał stosunki z gaździną?