— Co?

— Kiedy wam to powiedział?

— Ba, kiedy! Nie wiem. Padał wtedy deszcz. Kazał mi: Powiesz im to, Misiu, tobie uwierzą.

— Bóg z wami, ojczulku! I z tym przyjechaliście aż z Kryvej?

— Co?

— Możecie już iść, Misiu, już was nie potrzebujemy.

— No to dziękuję grzecznie. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Zeznaje Farkasz, szklarz:

— Ten diament do cięcia szkła kupił u mnie Manya Szczepan.

— A znacie go?