Wsiąknie je marmur, w niebie nie zaginą,

Anioł je zliczył, co zliczył westchnienia,

Miłości łzy w kielich spłynęły zbawienia.

Dzwonek zadzwonił o ściany z marmuru

Potrącił echa, jęcząc przerwał ciszę,

Już ciche modły dochodzą mnie z chóru,

Tu gdzie się w myślach wątły duch kołysze,

Z głosami ojców łączę me pacierze,

Wszak i ja kocham, ja żyję, ja wierzę,

Wszak i ja żyję — cóż życie bez wiary?