Któż tę zagadkę rozwiązać jest w stanie,
Życie — noc ciemna — grób wieczne mieszkania!
Śmierć — moc nieznana — wszystko w nicość zmienia!
Więc ten na próżno niósł cnocie ofiary,
A głos, co z głębi wydobył się duszy,
Te zimne nieba sklepienia nie wzruszy,
Cnota nagrody, zbrodnia nie masz kary?
Stój! nad przepaścią niech się duch nie błąka,
Te, co niewiara zastawia ci sidła,
Przerwij jak tkankę słabego pająka;