I nurt, choć jęcząc, burza go poruszy;

I gwiazdy milczą, lecz mówią do duszy;

Głos się o skały na próżno nie łamie,

Gdy wszystko milczy, ach, wszystko przemawia

I gwiazda z gwiazdą, nurt z nurtem rozmawia — —

Jakież malowne widoki dokoła!

Tu z wzgórków trzoda powraca wesoła,

Tam rybak siecie1 zaciągnął do łodzi,

I piosnkę nucąc, spokojnie odchodzi;

A tam, gdzie pasmo dzikich skał się wije,