Dumny, nieuskromiony, witaj mi, żywiole!

Ty jesteś dusz najsłodszą, najlepszą muzyką!

Jako na wolę marzeń, na twą zdana wolę

dusza leci: im więcej obcą się uczuje,

im będzie samotniejszą, im dalej lot chyży

poniesie ją w pustynię szeroką i dziką:

tym więcej jest królewską i tym leci wyżej!

Niechaj się tam na dole tłum ludu kotłuje,

niechaj wstają geniusze i w ducha mozole

podnoszą głuchy odmęt ludzkiej masy w górę,