Nic nie wiem, czuję tylko, że mię gniotą,

że jakaś krzywda mię łamie straszliwa,

że mi się serce bólem i tęsknotą

rwie, że z mych piersi krew ucieka żywa,

że... sam już nie wiem, co piszę... pod czołem

wszystko mi nagle stało się popiołem.

Zrobiłaś duszę mą jedną ruiną,

pełną strzaskanych kolumn, gruzu, łomu,

najświętszy ołtarz mój oplwałaś śliną,

z kraju wygnałaś mnie i z mego domu — —