„Nie.” — No to może pojedziem oboje

na przykład do Berlina? Nie? To wstawię

w twoją rubrykę — — nie? To nie mam — słów już!

Cóż chcesz?” — „Chcę widzieć Baje i Wezuwiusz”.

„Baje? Lecz baja17 jest dawno niemodną,

nikt już nie nosi bai i — —” Spod oka

patrząc, Irena rzekła na to chłodno:

„Baje — to, mężu, jest morska zatoka,

nie sukno; chcę tam brać kurację wodną.

A zaś Wezuwiusz — to góra wysoka,