Jak się zapoznał z nimi, mniejsza o to;

dość, że niedługo cudny skarb dziewczęcy

nabył od matki gotówką za złoto,

dając w ludwikach franków pięć tysięcy.

Dziewczyna poszła do willi z ochotą,

był to zaiste dla niej los książęcy,

a nadto matka ze stryjem Briganti

chcieli ją sprzedać w „Casa Fioravanti”.

Viola poszła z domu z obcym panem

w brudnej sukience, w podartej koszuli;