tam wszystko było już przygotowanem,

kąpiel jej dali, odziali, obuli;

dali jej pokój zasłany dywanem,

mnóstwo batystów, koronek i tiuli,

kilka zwierciadeł, kanapę z poduszką,

dwa kandelabry i francuskie łóżko.

Jedno zwierciadło miała z lewej strony,

drugie po prawej, trzecie u sufitu.

Tapicer nawet był tym zachwycony

i w sufit haki bił pełen zachwytu.