i, lady Makbet ruch z trzeciego aktu

czyniąc, przez zęby rzekła: „To pan tak tu?!...

To, gdy ja myślę, że pan schnie z żałoby

i o mnie tylko myśli, za mną jęczy,

pan tu z dziewczyną włoską?!... Boże! Kto by

pomyślał?!... To ja!... A pan tu się wdzięczy

do jakiejś Włoszki! Ja!... Nie! To warto by

w powieść!... Ja myślę, że on się tu męczy,

że on tu kona od przeszło dwunastu

miesięcy — a on tu... Non! Ça surpasse tout!30