Dnia 15 sierpnia

Prawdziwą radość miałam w odebraniu listu kochanej Cioci Dobrodziejki 25 z. m., w wigilią dnia ślubu Zosi pisanego. Winna więc będzie szczęście swoje przywiązaniu i dobroci kochanej Cioci, wdzięczność jej dzielić nie przestanę: tak więc jednej osobie i bratanki, i wnuczki winne są szczęście swoje... Donosi mi Ciocia Dobrodziejka, że jedzie do Krzeszowic380, ach, gdyby skutek tych wód życzeniom moim odpowiedział, trwałe by Jej zdrowie przyniesły. Mąż mój i córka zdrowsi, pierwszy jedzie na polowanie jelenia o cztery mile stąd... Nasz książę Antoni381 wyjeżdża dziś z żoną do Wiednia; ona sama przedziwna osoba, niezmiernie kocha mego męża i mnie wiele okazuje przyjaźni; mówi, że odziedziczyła względem mnie babki swojej, Marii Teresy, uczucia... Żegnam kochaną Ciocię Dobrodziejkę, ściskamy ją wszystko troje serdecznie, racz nas też kochać cokolwiek...

Do Anieli Szymanowskiej

Dnia 19 września

Donoszą mi z Krakowa, że Księżna Kasztelanowa bardzo chora, że się obawiają, aby nie została gdzie w drodze z Krzeszowic do Opola; donoszą mi także, że nikogo przy sobie nie ma; kochana Siostrzenico, nie mogłabyś pojechać do niej? Zaklinam Cię, uczyń mi tę łaskę; sposobem myślenia i położeniem zdajesz się być przeznaczoną na to, ażebyś przyniosła ulgę krewnym w potrzebie. Ach, czemuż tego o sobie powiedzieć nie mogę!...

Dnia 14 listopada

Jakżeż to wiele od dwóch lat ciosów382! Znosisz je wszystkie, kochana Anielo, z chrześcijanki cnotą, która przykładem naucza; rada bym Cię naśladować... Poddajmy się woli Wszechmocnego; ja już przemilczam boleść moję, żeby i Twego, i swego nie rozdzierać serca. Zajmijmy się lepiej uczczeniem pamiątki ukochanej Ciotki, świętym dopełnieniem jej woli.

Dnia 14 stycznia 1791

Przyznam Ci się, kochana Siostrzenico, że ów obraz zbrzydł mi, skoro jabłkiem niezgody między rodziną został, bo ja bym chciała, owszem, do zgody między wami dopomagać. Książę Aleksander Lubomirski pierwszy napisał do mnie, prosząc o niego: ponieważ ten obraz umyślnie do pałacu opolskiego robiony, a Opole jego, przystałam chętnie na tę prośbę. Teraz grzybowska domaga się go koniecznie... Zagodź tę sprawę, kochana Anielo. Powiedz mojej siostrze, niech mi przyszle miarę, a ja jej przez tego samego malarza Graaffa383 zrobić każę takiż sam.384 Będzie nas miała, prawda, wszystko troje kilkoma laty starszych, ale ta sama ręka potrafi toż samo uchwycić podobieństwo.

Do Jana Świdzińskiego