Jeśli rymów w tym, co piszę, jest mało,
to dlatego, że mało słodyczy w życiu.
Nad lustrem się kręcę
na małych skrzydełkach
jak kapłan-karzełek u swego ołtarza;
ołtarz mnie przeraża,
wzrok mój mnie przeraża —
muszę być po prostu chory,
bo mam dużo wódki w sercu.
Na zielone wianki