od którego się tańczący odchylali,
jakaś otchłań, abyssus35, Orcus36 tańca,
państwo cieni jedzące złocistości37,
słodkie, proszę pana, i przykre.
I był pion w tej przepaścistości,
i trzeba było podejść do pionu,
i odchylić się odeń i uskośnić,
urytmicznić i umiłośnić,
i złotymi kolanami objąć próżnię,
i przechylać się ciągle i różnie