— Bardzo się dziwię, że pani nie widziałem

aż przez 14 księżyców.

— A co pan robił przez te 14 księżyców?

— Jak to, co robiłem? Płakałem.

Trochę w dolarach robiłem, Madame,

trochę w nostalgii i smutku.

Ach, jestem taki blady, taki sam...

ach, pogłaskaj mnie po cichutku...

Siedziałem na tym balu w chorobie,

w dreszczach, w gorączce i w febrze,