kuli w swe szyny heraklejskie96

pod blaskiem lamp, alegorycznie.

To była jedna chwila, wiem:

— Panowie, bracia, robotnicy!

Ach, bierzcie mą papierośnicę,

tę złotą, z cyfrą97 Pani M.

Ach, jak mnie lunął ten, co stał!

(a tam był walc o Taorminie).

No ten, co stał, pod ową kładką —

i jak on śmiał! i jak on śmiał!...