na monstrancjach, aspirynie i samochodach.

Dyrygent był mocny, więc go słuchano

(ach, senator przewrócił się w sieni),

ach, smyczkami wymachiwano,

jakby to były konary w jesieni;

jakby to noc była z konarami,

noc w deszczu, w cieniu, w chłodzie,

w oddaleniu, w oddaleniu,

i z jesienią znalezioną w ogrodzie.

Jakby to był jakiś głupi sierpień,