tradycyjnie — „Histoire d’un soldat121.

Śmierć jest okultyzm122. Człowiek się akomoduje123.

Więc Strawinskij do Genewy. Nie ja.

Wojna zresztą to jest taki rodzaj organów,

kto piszczałką jest, ten piszczy „Mamo”.

Jakże słodko124 być nawozem pod tulipany dla tych panów,

dla tych mądrych panów z Amsterdamu.

O tej książce, którą kupiłeś na kredyt,

przyjacielu mój brzydki, nieprawy,

nie mogę przestać myśleć, o biedny!