i że mąż musi krzyczeć, ażeby był szczęśliwy,

i że chciałby pomóc milionom,

i że chciałby się nad innych wywyższyć,

i że jeszcze ma takie sprawy na sercu,

które muszą być wypowiedziane,

wydarte i skonstruowane,

i szumiące jak drzewo,

jak podróż do Taorminy6.

A jeśli to nie ta noc, o której marzę od lat

(te słowa zwracam do ciebie, Książę Nonsensu),