Wisła pod smyczkiem, srebro wiślane, Wisła pod palcem, ta, co

śpiewa najwyżej struna, rzeka na skrzypce sopranowe

naciągnięta, a z worka czasu chmury, ptaki, horyzonty wielogłosowe

i jesień fruwająca, i ogromne lato;

i chmury nad skrzypcami, i liście tuż nad smyczkiem,

i te pagórki faliste, i wiatr, i światła wszystkie.

*

Na liściu dzikiego wina trudno jest zmieścić Warszawę

i gwiazdę Wenus nad nią, a jednak

w jakiejś trudnej podróży to on ci przypomni Warszawę,