ten liść —
na wszystkich kontynentach,
we wszystkich miastach,
zaułkach
i labiryntach.
Na liść dzikiego wina jak na mapę ojczyzny
patrzę; tu węgiel, mówię; tu morze jak Kochanowski rozśpiewane,
a tutaj, mówię, góry, a tutaj równiny.
a wszystko razem jak fotografia ukochanej;
ognie portów, lampy w oknach, maszyny i ludzie,