tu, każde z nas osobne, w ucieczce zmieniamy miejsca. I to

jest zawsze: kto kogo ogarnie? Czy polne to co mnie z polem

łączy, czy to co się polnego we mnie dopomina? Kiedyśmy

się rozstali, choć posiani razem?

***

Moje wśród ciebie oczekiwanie — nie donoszone, nie takie, za

prędko, bo co więcej wytarguje głodny od głodnego, prócz

— że się powtórzy, pomnoży, zachłyśnie?

Wycinanka na jesień

Zapaść na zawsze w gniazdo snu, zmieścić się w jedno zwi-