zawsze nie moje, moje co? zawsze to moje, nie moje co? tak

zdaje się na człowieka

Tyle mi do niej włókien

Dług ci spłacam, dużo tego, wszystko, a ciągle za mało, bo

jest jedna cena: świat za świat wydać. Kto wydany, ten goni,

dopóki siebie nie zaklepie w twarde. Ja dziecko w Tobie

dziewczynce z lalką, zanim wspólnie nad Tobą, nade mną

w mojej córce się pochylimy. Z tego kłębka — ile nici ile włó-

kien ile kroków, i znowu z piskiem do dziecka się turla.

Rdzenne