ja domu serca kołatanie czerwone

Sobie na urodziny

Za wiele powietrza zabieram bliźnim, oni tacy nadęci z głodu

i ząb na ząb trafia pusto, miejsca też podobno za wiele odkąd

się przechadzam i samowtór z siebie do siebie przesypuję

cukier, a choćby o stół jaki zadrzeć, po swojemu zbiorę — tak

co więcej, gdzie milej, komu ciszej ustępować z drogi? Kiedy

wreszcie dobijamy targu, znowu zaczną, znowu połknę za

wiele, za słodko.

***