Śpij tu śpij nie zmruż oka! Nie moje, nie moje słowa meble

ozdoby, czyszczą. Dom chwieją raz do mnie raz do słuchu,

wkiwnęli. Oko w oko na siebie mnie biorą, przedstawiają

żywe obrazy. Aż się zapadnie na głucho rozkruszy niezdo-

byta forteca.

***

Wykołowali mnie na człowieka i dalej kołują, a ja im się

dziwię. Tacy biedni rodzice, tacy rozrzutni, mogli mieć ze

mnie nie wiedzieć co jeszcze.

Kogut