Przyniosło mnie na pustkowie, tu się rzeczy dzielą: głos,
ostrogi, mięso, grzebień. Bardzo pięknie wystygliśmy, do
czego te dokładnie osobne szpargały będą mi potrzebne?
Nie posiądę więcej, choć jeszcze zobaczę. Wierzę sobie, tu
nie ma innego koguta, tylko ten: czerwone drgnienia w za-
ciśnięciu powiek rozłuskane pozłotą na dreszcze zieleni. Tyle
mojego.
Odpisane na straty
Nie dotykać kiedy włazi w oczy ani uszu przykładać do tego
co roi, niech się nasyci zagarniętym ciałem, niech się napu-