źdźble rudzieje, tyle gorzkich co słodkich, w ciasnych pętlach

krtani tylko lis mógłby się przegryźć, dokąd pójdzie? Roz-

pierzcha się to na marne sierści, rozfruwa na pierza. Każdy

pan na swoim, do nikogo podegnać.

Proces konia

Do mnie nigdy całe zwierzę nie wychodzi z konia, za nic ma

mój wysiłek, a tu jeszcze — dzień rozpoznać rozrzucony pod

pozorem suszenia siana

a tu jeszcze — rozsądzić przyjście na świat pierwsze i powtór-

ne. Płochliwe źrebię podejrzane w koniu? kasztan, który