i mrok jest, chłód, jak gdyby dął

ogromnej siły martwy biegun.

To jest znużenie, może my

tak śpimy mocno, biegnąc dalej.

Teraz jest wieczór, będą sny,

nim nas jak lampę dzień zapali.

Widziałem dziś pociągu smugę,

tę, co marzyła turkusów ląd,

a niosła ciemne ludzkie drogi

na śmierć, na śmierć, w zamarzły ogień,