Norymbergi, o Awiniony,

rączką dziecka rzeźbione w ciszy,

jeszcze sobie szum wasz przypomnę,

bo za rok już go nie usłyszę.

23 kwietnia 1944

Święto umarłych

Smutek jakże ogromny. Zmierzch duszny dławi.

Drzewa i dymy rosną, ziemia się łączy z przestrzenią;

zachodzą w sobie jak włosy deszczu białymi kwiatami,

to znów, jak sięgnąć, światło porasta brunatną ziemią.