które przeżyje miłość na świecie kainów1?”
Anioł przykładał dłonie liliowe do ust
i mówił: «W takie serce będę teraz niósł
twoje zmęczone imię, w proste serce Boga,
co jest jak gór zielonych dolina dla owiec
i jest jak sen nagrzany i biały grobowiec».
Już widziałem motyle w powietrzu wykute,
skinieniem jego ręki z kwiatów ciepła tkane
i posągi ogniste nie dotknięte dłutem,
rosnące, jak je wiatry składały, i same