w czarne szeregi znużonych masek
napiętnowane krzyżami dróg:
nasze? nie nasze? nasze? nie nasze?
W obłoki jakże nam daleko,
po ziemi jakże jałowo.
Dokąd płyniesz, wesoła rzeko
z obciętą głową?
Dłoń nie na sztandarze ściśnięta,
na otchłani huczącej grozą.
Malowana piosenko herosów,