kroplami sinymi mleka ciszę zadławić.

Zastygła wolno krew na zwiędłych kartach księgi,

przechodzą bose nogi w pyle, jak co dzień

i kiedy konasz co dnia na krzyżach przydrożnych,

minę cię nieobaczny26, zmęczony przechodzień.

1939

Podróże

Czytamy szeroką przestrzeń

liczoną w głębokość spojrzeń

morza dalekie, obłe dźwięczą metalem światła