iluminacje światła jak ostatni pożar.

Aż strącony burzami z szorstkich liści palmy

zapędzony nocami w ślepy, cichy atol28

wycharczę czarną perłę konający nurek

i błękit tylko

w zmierzchach wchłonie mnie jak zator...

I. 39 r.

Hymn wieczorów miejskich

Miasto tańczy drżącego kankana29

w barwnym mleku świateł rozproszone