— Uważacie zatem, że lepiej mieć trochę obowiązków i żyć nieco dla innych, czy tak?
— Nie opłaca się próżnować i wałęsać się — zauważyła Ludka, potrząsając głową. — Jestem tym zmęczona i wezmę się porządnie do nauczenia się czegoś.
— Przypuśćmy, że uczyłabyś się gotować proste potrawy. To pożyteczna umiejętność, bez której trudno obejść się kobiecie — rzekła pani March, śmiejąc się w duchu z obiadu Ludki. Spotkała bowiem pannę Crocker i dowiedziała się od niej szczegółów.
— Mamo, czy ty umyślnie wyszłaś i porzuciłaś wszystko, żeby zobaczyć jak sobie poradzimy? — zawołała Małgosia, która ją o to podejrzewała cały dzień.
— Tak, chciałam was przekonać, na ile wygoda ogółu zależy od sumiennego pełnienia przez każdego swoich obowiązków. Pókiśmy z Anną wszystko za was robiły, było dobrze wam, chociaż nie zdawałyście się szczęśliwe ani zadowolone. Dla nauczki chciałam wam pokazać, jakie skutki stąd wynikają, gdy każdy myśli tylko o sobie. Czy nie czujecie, że przyjemniej jest pomagać sobie nawzajem, mieć obowiązki, czyniące wypoczynek pożądanym, i starać się, żeby dom był wygodny i przyjemny dla wszystkich?
— Będziemy się starać, mamo! Będziemy się starać! — wykrzyknęły dziewczęta.
— Jeżeli tak, to wam radzę dźwignąć znowu swe małe brzemiona, bo chociaż niekiedy wydają się zbyt ciężkie, jednak są pożyteczne i stają się nawet lżejsze, gdy je umiemy nosić. Praca jest zbawienną rzeczą i każdy może jej mieć dużo. Powstrzymuje nas od nudów i przewinień, jest zbawienna dla zdrowia i dla umysłu i budzi uczucie siły i niezależności, lepsze od blasku czy pieniędzy.
— Będziemy pracować jak pszczółki i z upodobaniem — powiedziała Ludka. — Przez wakacje nauczę się gotować i następny obiad już pójdzie jak z płatka.
— A ja wyręczę mamę w zrobieniu koszul dla ojca. Wprawdzie nie bardzo lubię szyć, ale to będzie lepsze niż tracić czas na przerabianie sukien, które i tak ujdą! — rzekła Małgosia.
— Ja nie będę się tyle zajmować lalkami i fortepianem, za to co dzień odrobię lekcje. Jestem głupiutka, więc powinnam się uczyć, nie bawić — postanowiła Eliza.