— Tak mi się zdaje — rzekła Małgosia.
— Zapewne mówisz o grze?
— Co to jest? — zapytał Fred.
— Każde z was wybierze jakąś liczbę. Włożycie wszyscy ręce do koszyka z numerami i po kolei będziecie je wyciągać. Komu dostanie się wybrany przez niego numer, ten będzie musiał odpowiadać prawdziwie na pytania reszty towarzystwa. To bardzo zabawne!
— Spróbujmy! — rzekła Ludka, lubiąca wszelkie nowości.
Miss Katarzyna i pan Brooke, Małgosia, Ludka i Artur ułożyli ręce piramidalnie i ciągnęli. Los padł na Artura.
— Kto są twoi bohaterowie? — spytała Ludka.
— Mój dziadek i Napoleon.
— Która dama wydaje ci się najpiękniejsza? — rzekła Salusia.
— Małgorzata.