Jestem samotny wśród całego świata.
A przy słowach:
Dlaczegóż, kiedy w sercach wrą uczuć płomienie,
Los okrutny skazuje nas na oddalenie!
spoglądał na Małgorzatę z tak rozmarzoną twarzą, że roześmiała się wreszcie na cały głos i przerwała mu pieśń.
— Jak możesz być dla mnie tak okrutna? — szepnął pod osłoną wesołego chóru. — Trzymałaś się cały dzień tej wykrochmalonej Angielki, a teraz szydzisz ze mnie.
— Wcale nie miałam takiego zamiaru, ale wyglądałeś tak zabawnie, że doprawdy nie mogłam się powstrzymać — odparła Małgosia, pomijając pierwszą część wymówki, gdyż istotnie unikała go, pamiętając zabawę w domu państwa Moffat i rozmowę po niej.
Ned obraził się i szukał pociechy u Salusi.
— Prawda, że nie ma ani odrobiny zalotności w tej pannie? — rzekł trochę gburowato.
— Ani trochę, ale milutka — odpowiedziała, broniąc przyjaciółki, chociaż przyznawała, że ma tę wadę.