Ta zaś w Rugiera tylko wzrok bystry wlepiła,

Z niem mówi, jego serce i śmiałość chwaliła.

Wtem słudzy do obiadu proszą gotowego,

Który na stole mieli u źrzódła jednego,

U źrzódła, gdzie słoneczny promień mirt wysoki

Zakrywał, jak więc ciemne Cyntyą obłoki.

30

Jedna ze czterech dziwnych ta fontana499 była,

Co ręka Merlinowa kiedyś urobiła,

Najprzedniejszem marmurem wkoło otoczona,