Dachy psują i czego jeno dopaść mogą,

Na poganina jedną posyłają drogą;

Lecą drzewa, kamienie i balki złocone

I posadzki i drogie filary zwalone.

11

Głowę i piersi jasną stalą przyodziany

W bramie królik z Algieru stoi, krwią pijany,

Nieinaczej, jako wąż jadowity, który

Z ziemie świeżo wyszedszy, pyszny z nowej skóry,

Czując, że mu z dostanej dopiero młodości