»Dopatrzy, idzie cicho, drzwi otwiera małe,

»Dybie pomału, kroki włócząc ociężałe.

63

»Stopy szeroko kładzie, a zadnią się wspiera,

»Nos ściska, gębę dłonią dla tchnienia zawiera;

»Tak więc ostrożnie chodzić w pociemku pragniemy,

»Gdy gozdzia651 lub śkła zdeptać ostrego nie chcemy.

»Rękę przed sobą niesie, ślepej drogi maca,

»Chód, jako zawieszony, do łóżka obraca.

»Nalazł je, a przyjaciół dwu postrzegszy, nogi