Obozu, państwa nie chce dojechać swojego.

94

Odmienia przedsięwzięcie, Algierem się brzydzi,

Wczesne660 męczyć się smutkiem miejsce ono widzi.

Sług z wozami, co było, i konia dzielnego

Wprowadził do kościółka zarazem onego.

Od Monpoliera to miejsce blizko było,

Z pięknem kilka mil zamkiem w stronę graniczyło;

Wioska w bok nad wesołą rzeką pusta stała,

Wielki śrzodkiem gościniec jadącem dawała.