Drudzy zaś, po powietrzu iż lecąc wysokiem,
Utopiony beł w morzu nakoniec głębokiem,
Które trzy mile stamtąd brzegi oblewało,
Skąd go szaleństwo króla z Algieru wysłało;
Trzeci, iż święty jakiś, którego on sobie
Ważył wielce, w nieznanem wyrwał go sposobie.
O tem niech według wolej każdej wierzy swojej,
Bo on więcej nie będzie wspomnian w pieśni mojej.
8
Rodomont, gdy sposobem takiem mnicha zbywa,