Łagodnych słów i mowy pochlebnej zażywa;
Twarz srogą uspokaja, oczy, co ciskały
Skry gniewów, wesoły wzrok zaraz podawały.
Tysiąc sposobów, które miedzy miłościami
Zwyczajne, z gorącemi posyła prośbami;
Mówi do Izabelli: »Żywot, serce moje
»Ty jesteś, bo ja tobie już darował swoje«.
9
I z okrutnika zaraz łaskawy się zstaje,
Zapalczywości znaku żadnego nie daje.