»Pokażęć go, jeśli chcesz, tu na drugim brzegu,

»Jeno, że już z wielkiego leży zdechły biegu.

»Ty go możesz ożywić i uleczyć sobie,

»Ja za cnotę i defekt inszy ręczę tobie;

»Ba, co mówię, ty przydać jeszcze masz do niego:

»Tak jest dobry; zsiądź rychło, zsiądź, proszę, z swojego«.

Pasterz śmiejąc się na swem koniu przecię siedzi,

Potem jechał od niego w bród bez odpowiedzi.

7

Krzyczy Orland: »Nie słyszysz? Ja chcę konia twego!«