Z żywotem bieg od grabie skończył naznaczony.
14
Szedł na dno, gdzie i pana wciągnąłby beł swego,
Ale ten do pływania zaraz ochotnego
Nogi i obie ręce szeroko rozciąga,
Wały przejmuje, brzegów dalekich dosiąga.
Więc wiatr łagodniusieńki powiewał, a morze
W najspokojniejszej stało czasu tego porze;
Bo, by namniejsza była wstała niepogoda,
Połknęłaby nędznika grabię pewnie woda.