Serdeczny zapał teraz powiedzieć chcę, który
Żarł dziewkę, gdy Hipalka czas czekała spory,
Żarł tak długo, aż ona wraca się i wieści
Powiada, jak Rodomont lekce płacz niewieści
Poważywszy, wydarł jej na drodze Frontyna,
Chcąc tem uparcie zelżyć Gallacyej syna,
Więc jako go z jej bracią przy źrzódle najduje,
I miejsce, gdzie jej konia wzięto, ukazuje.
77
I jako z niem pospołu dzień cały jechała,