89

Jako wielką bojaźnią ludzie przerażeni,

Kiedy już ogień wszytkie opanował sieni

I wszytek dom nakoło, w ten czas, kiedy spali

I dzienny trud i troski we śnie umarzali,

Biegając i tam i sam i nie wiedząc dziury

Do ucieczki, spadają i z okien i z góry:

Tak na on czas niewiasty z teatrum spadały

I przed straszliwem dźwiękiem wszytkie uciekały.

90